Masaże twarzy, szyi i dekoltu
Ćwiczenia czy masaż? Często zadajecie to pytanie. Odpowiedź: jedno i drugie ? Ha, nie ma drogi na skróty. Automasaże są ważne nie tylko dla wyglądu ale i dla naszego zdrowia.
Choć wydawać się może, że ćwiczenia mięśni są najważniejsze, bo to przecież rusztowanie dla skóry jest…ale jak można ćwiczyć mięsień, który jest skurczony, zaciśnięty (z różnych powodów), a co za tym idzie – nieodżywiony, krew ze składnikami odżywczymi nie może do niego dotrzeć, a limfa swobodnie krążyć. Toksyny stoją na poziomie komórkowym.
Kiedy idziemy na siłownie, albo pobiegać warto się porozciągać przed i po treningu. Przed ćwiczeniami rozgrzać mięśnie, a po treningu rozluźnić, zrelaksować, porozciągać. Podobnie jest z mięśniami twarzy i szyi. Choć poszłabym nawet krok dalej – niektórych mięśni nie można ćwiczyć, ponieważ wzmacnianie spowoduje skurczenie mięśnia, a co za tym idzie, powstanie zmarszczek. Niektóre mięśnie znajdujące się np. przy nosie lub w dolnej części twarzy wołają o masaże, o delikatne lub intensywne rozluźnianie. Napięte mięśnie deformują tkanki, formują bruzdy, zmieniają owal twarzy.
Zalety automasaży
Poprzez automasaże pobudzamy fibroblasty, komórki skóry właściwej, które z wiekiem stają się coraz bardziej leniwe, czego wynikiem jest spowolniona synteza kolagenu i elastyny. Dzięki automasażom fibroblasty dostają mocnego kopniaka, zaczynają pracować pełną parą, a skóra staje się bardziej zagęszczona, poprawia się koloryt skóry (dzięki lepszemu ukrwieniu), twarz staje się zrelaksowana.
Automasaże rewitalizują tkanki, które z wiekiem stają się sztywne, jakby wysuszone. Dzięki mocnym i głębokim masażom (nie mówię o miziu-miziu, tego nie znajdziecie u VizagoJoga?), naprawdę poprawicie nie tylko jakość skóry, ale głęboko wpłyniecie również na mięśnie i powięzi, zmienicie rysy twarzy, której odbiór stanie się o wiele przyjemniejszy <3
Masażery do twarzy, szyi i dekoltu
Na rynku znajdziecie wiele masażerów, choć ja osobiście za najlepsze uważam własne dłonie ? Zawsze dostępne, gdy potrzebujesz, no i darmowe! A jakże skuteczne!
Na kanale YT – VizagoJoga znajdziesz kilka propozycji automasaży wykonanych dłońmi, po więcej zapraszam na warsztaty?
Moimi pierwszymi masażerami, których do dziś darzę wielką miłością, są jeżyki. Specjalne jeżyki medyczne, które głęboko masują nie tylko skórę, ale docierają do powięzi i mięśni. Nie wyobrażam sobie dnia bez masażu jeżykami. Masuję nimi twarz i szyję, a jeśli znajdę troszkę więcej czasu, poturlam nimi również dekolt. Masaż zajmuje dosłownie kilka minut, a efekty w postaci zagęszczonej skóry, zrelaksowanych mięśni i pięknego, zdrowego kolorytu pojawiają się bardzo szybko.
Nie wyobrażam sobie życia również bez rollerów galwanicznych, których działanie szeroko opisuje w moim sklepie. Nie będę się powtarzać – zapraszam poniżej.
Od siebie tylko napiszę, że cudownie zregenerowały moją skórę twarzy, która pełna była nierówności, małych blizn po pryszczach i wielu, wielu niedoskonałości. Choć roller swoją pracą nie dotrze głęboko do mięśni, nie popracuje też z limfą, uważam, że nie ma lepszego masażera, który w tak doskonały sposób poradzi sobie z niedoskonałościami skóry.
Gua Sha –kamień szlachetny, który bardzo skutecznie pracuje z napięciami mięśni i w niezrównany sposób odprowadzi limfę do węzłów chłonnych. Po masażu twarz staje się różowiutka i bardzo odświeżona. Jeśli wcześniej wrzucimy kamień do wody z lodem, możemy zafundować sobie przy okazji krioterapię. Zdrowie i piękno w jednym!
Do dzieła!
VizagoJoga
P.S. Z jogą Ci do twarzy!




Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.