czerwone policzki

To nie będzie parę słów o zawstydzających momentach w naszym życiu, o swoich raczej też bym nie chciała tutaj pisać… Wypieki na twarzy to częste zjawisko, któremu warto poświęcić dłuższą chwilę. Bez pikanterii zatem, zobaczmy co działa na nas tak, że rumienimy się na samą myśl o przyczynach czerwonych policzków?

Skąd się biorą czerwone policzki?

Znowu wszystko muszę sprowadzić do czasu, a w sumie bardziej jego upływu. O ile jako nastolatki nie mamy problemu z piekącymi polikami, o tyle po czterdziestce denerwują nas dziesięciokrotnie bardziej. W większości przypadków za rumieńce na twarzy odpowiedziała jest cera naczyniowa, która z biegiem lat sprawia, że czerwone policzki występują częściej. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Choć z punktu widzenia każdej innej kobiety, która się również starzeje – sprawiedliwość jest. 🙂 A propos kobiet…u nas to dzieje się częściej niż u mężczyzn. Ok, jednak nie ma sprawiedliwości. 🙂

Co to jest skóra naczynkowa?

Powróćmy jednak do fundamentu – skóra naczynkowa. Z pewnością daleko jej jest do arachnofobii, gdyż objawem problemów ze skórą naczyniową są tzw pajączki. 🙂 Pojawiają się one, gdy dochodzi do zaburzeń procesu rozszerzania i kurczenia się naczyń krwionośnych, które finalnie mogą ulegać pęknięciu. Mówi się też, że nie zawsze rumieniec to efekt samego pęknięcia naczynek, ale często rezultat przewlekle rozszerzonego naczynka. Czerwone plamy niekoniecznie mogą pojawić się tylko na twarzy, często rumieni się też skóra szyi i dekoltu.

Pielęgnacja skóry naczynkowej

Ze skórą naczynkową należy obchodzić się jak z jajkiem. Delikatne kosmetyki o niepodejrzanym składzie oraz eliminacja peelingów gruboziarnistych to podstawa. Ważne, aby w kosmetykach znalazły się substancje, które uszczelnią naczynia krwionośne i zadziałają przeciwzapalnie i łagodząco. Do takich substancji zaliczamy:

  • Witamina C
  • Alantoina
  • Witamina B5
  • Witamina B3
  • Flawonoidy
  • Witamina E

Wszystkie kosmetyki do pielęgnacji skóry naczyniowej powinny być hipoalergiczne, na bazie wyciągów roślinnych. Jeśli pielęgnacja to rano i wieczorem: o poranku używajmy delikatnych mleczek lub toników dla cery wrażliwej i pamiętajmy o kremach z filtrem, zabezpieczających skórę przed promieniowaniem UV. Wieczór to zaś czas wyciszenia dla skóry, zadbajmy o regenerację i używajmy kosmetyków wzmacniających mikrokrążenie. 

Przyczyny czerwonych policzków

Nie tylko wiek ma wpływ na widoczne czerwone policzki. Istnieje parę innych powodów, które niekoniecznie z wiekiem kojarzyć się muszą. Poniżej przedstawiam parę przykładów:

  • wahania temperatury – ciepło/zimno, klasyczna sytuacja, kiedy wychodzisz „tylko na chwilę” lub na dłużej przy minus pięciu na zewnątrz
  • sauna, solarium – miejsca, w których mamy do czynienia ze wspomnianą wyżej różnicą temperatur, tu również temperatura ciała jest wyższa niż podręcznikowe 36,6
  • intensywne promieniowanie ultrafioletowe
  • wysiłek fizyczny – nie tylko w przypadku lekcji w-f
  • alkohol, używki – czerwone policzki to z pewnością nie jest najgorsze następstwo picia alkoholu i używek
  • skład kosmetyków – niektóre substancje mogą powodować rumieńce na policzkach (np. glikol propylenowy)
  • kontakt z twardą, chlorowaną wodą

Czerwone policzki to niekoniecznie tylko problemy z cerą naczynkową. Utarło się, że jest to problem jedynie powierzchniowy i tak też jest „leczony” poprzez samą pielęgnację kosmetykami do skóry wrażliwej. Dziś coraz częściej uznaje się pękające naczynka jako powiązanie z chorobą autoimmunologiczną, której źródło leży wewnątrz naszego organizmu. 

Jeśli problem z piekącymi policzkami pojawia się regularnie, warto poszukać przyczyny niż tylko używać stwierdzenia „bo ja mam taką cerę”. 

Wiele badań wykazało dużą zależność pomiędzy jelitami a tym, co pojawia się na naszej twarzy. Nie bez powodu istnieje stwierdzenie „zdrowe jelita = zdrowe ciało”. Warto sprawdzić możliwy scenariusz przewlekłej alergii, na którą nasze jelita reagują w taki a nie inny sposób. Działania od wewnątrz są równie istotne (jak nie bardziej) od tych na zewnątrz. 

Delikatne rumieńce na policzkach oznaczają zdrowie – tak mawiały nasze babcie. Tego się trzymajmy, jeśli tylko sprawdzimy czy czerwień na twarzy nie ma swojej historii gdzie indziej. A po co się czerwienić na samą myśl o wypiekach?

Facebook
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *