Nadmierna pielęgnacja skóry

Żyjemy w czasach sprawnego marketingu, który z każdej strony steruje naszymi potrzebami. Bardzo chcemy być piękni i gładcy, a to motywuje nas do zakupu kolejnych kosmetyków. Skóra co rusz częstowana jest nowościami z drogeryjnych półek, Czy jednak na pewno ta sama skóra dobrze czuje się…we własnej skórze? 

Pielęgnacja, a uzależnienie od pielęgnacji skóry

#skincare to hasło, które w sieci ma coraz więcej fanów. Opanowała nas moda na pielęgnację. Z każdej strony presja obserwowanych na portalach społecznościowych osób, zmusza nas do dbania o siebie i swoją skórę. Dziś nawet wstydem jest nie robić w tej materii nic. 

Facebook, Instagram – dbałość o urodę często jest publikowana. Niestety – tak samo często przez osoby, które nie mają pojęcia jak to robić i co polecać. Chęć bycia na czasie sprawia, że otrzymujemy dawkę niewiedzy w postaci trzydziestu kremów i peelingów do twarzy. Miejmy z tyłu głowy, że #skincare to często biznes, który zamiast uświadamiać o prawidłowej pielęgnacji, skupia się na wypromowaniu marki nowych kosmetyków…

Kiedy można stwierdzić, że mamy do czynienia z uzależnieniem od pielęgnacji? Tak naprawdę wtedy, kiedy skóra zacznie się buntować – wypryski widoczne częściej niż zwykle, uczulenia, zaczerwieniona skóra twarzy…To jest rodzaj buntu, który raczej nie należy do tymczasowych, lepiej zastanowić się czy, aby dobrze wszystko robimy?

Kosmetyki do pielęgnacji twarzy

Na dłuższą metę uzależnienie od pielęgnacji jest groźne. Może nie dla naszego życia, ale skóry – na pewno. Rozchodzi się tu przede wszystkim o podejście „im więcej, tym lepiej”. Niestety w ramach dostarczania skórze odpowiednich składników skupiamy się na tym, aby dać jej więcej niż mniej. Błędne podejście do pielęgnacji sprawia, że nakładamy na twarz za dużo kosmetyków, często źle dobranych do typu cery.

Tu wspomnieć muszę o tym co złe, co wynika przede wszystkim z niewiedzy, którą szerzy się w sieci: peelingi i namawianie do nadmiernego złuszczania naskórka. Otóż skóra pozbawiona warstwy ochronnej jest zdezorientowana, nie wie co ją czeka, przyjmie to, co na nią nałożymy. Peeling należy robić z uwagą i w dłuższych odstępach czasu. Ogólna moda na nadmierne oczyszczanie jest błędem, skóra nie nadąża zbudować „płaszcza” chroniącego głębsze warstwy skóry. Dokładając do tego źle dobrane kosmetyki, które nakłada się po tych peelingach stanowi już proces, który mogę określić mianem „katastrofy”…  

Tak naprawdę do dobrego funkcjonowania i znakomitego wyglądu nasza cera potrzebuje trzech kroków: oczyszczanie, nawilżanie i złuszczanie od czasu do czasu. To są podstawowe zasady pielęgnacji. Dbałość o skórę to nic innego jak „żonglowanie” tymi trzema czynnościami. Obserwacja reakcji skóry na poszczególne kroki podpowie jak dobrać idealny zestawy sprawdzonych kosmetyków, a to pomoże uniknąć wspomnianego efektu „buntu” 🙂 Bez presji, nadmiernego buszowania w drogerii w pościgu za nowościami…

Jak odnaleźć umiar w pielęgnacji?

Presja otoczenia i niewiedza – to jest to, co szkodzi promowaniu prawidłowej pielęgnacji skóry. Nie należy porównywać kosmetyków, jakich używają koleżanki, gdyż te same koleżanki mają zupełnie inny rodzaj cery. Starajmy się kierować rozsądkiem i czytać tylko te informacje, za którymi stoi osoba z doświadczeniem. 

Uzależnienie od kosmetyków można wyleczyć. Może niekoniecznie innym uzależnieniem :), ale z pewnością sięganiem po rzetelną wiedzę. 

Świadoma pielęgnacja i umiar to klucz do sukcesu, a ten lepiej mieć zawsze przy sobie – nigdy nie wiesz, które drzwi może otworzyć 🙂

Facebook
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *