Twój koszyk jest obecnie pusty!
Odmłodzenie przez… kłucie? Moc aplikatorów wieloigłowych w jodze twarzy
—

Wałki, które nie przebijają, a czynią cuda
Cześć moje kochane, piękne joginki twarzy. Dzisiaj, na Wasze liczne prośby, bierzemy na warsztat gadżety, które są absolutnym numerem jeden w regeneracji skóry. Mowa o wałkach, aplikatorach i matach wieloigłowych. Jeśli boisz się igieł – spokojnie. To nie jest mezoterapia igłowa. Te igiełki nie przebijają skóry, działają jak genialna, mocna akupresura, która budzi Twoją cerę do życia lepiej niż podwójne espresso.
Wyobraź sobie, że Twoja skóra to leniwy ogród po zimie. Te urządzenia są jak najlepszy ogrodnik, który delikatnie napowietrza glebę, by kwiaty mogły wystrzelić w górę.
Roller do zadań specjalnych – galwaniczny masaż w Twoich rękach
Mój osobisty faworyt to mały, poręczny roller do twarzy, szyi i dekoltu. To nie jest zwykły masażer – to laboratorium fizyki na Twojej skórze.
Dlaczego ten wałek jest wyjątkowy?
- Skład igieł: Są one pokryte miedzią, cynkiem, żelazem, srebrem i niklem.
- Prąd galwaniczny: Podczas masażu między igiełkami powstaje mikroprąd, który niesamowicie odżywia skórę i pobudza fibroblasty do produkcji kolagenu i elastyny.
- Regeneracja: Przepięknie pracuje na bliznach potrądzikowych i pooperacyjnych.
Stosujemy go zazwyczaj wieczorem na oczyszczoną buźkę. Możesz nałożyć lekkie serum, ale unikaj ciężkich olejków przed masażem – te zostaw na koniec, bo po rollerze skóra chłonie składniki aktywne z potrójną mocą.

Małe aplikatory i duży kaliber na cellulit
Jeśli wiecznie brakuje Ci czasu, pokochasz małe aplikatory na palce. Mają identyczny skład i działanie jak roller, ale są mniejsze i tańsze. Jedna z moich kursantek oklepuje nimi twarz nawet stojąc na czerwonym świetle w samochodzie. Nie marnujemy ani minuty na drodze do piękna.

Coś dla ciała i ducha:
- Pasek na migrenę: Do małych aplikatorów dołączona jest guma, którą możesz założyć na głowę przy bólach migrenowych lub na bolące kolano.
- Duży wałek do ciała: Ma większy rozstaw igieł (5 mm) i jest bezlitosny dla cellulitu. Idealny, by ujędrnić dekolt i nogi przed sezonem wiosennym.

Mata wieloigłowa – Twój przystanek na medytację i rwa kulszowa w odwrocie
Ostatnim dzieckiem w naszej igłowej rodzinie jest duża mata. To już nie jest tylko gadżet kosmetyczny, to narzędzie do pracy z całym ciałem.
Osobiście uwielbiam na niej medytować. Kładę się na niej, robię głębokie wdechy i czuję, jak puszczają wszelkie napięcia w barkach. Mata ma największy rozstaw igieł (7 mm) i jest fenomenalna przy bólach kręgosłupa czy rwie kulszowej. Możesz ją nawet położyć pod biurkiem i masować stopy podczas pracy przy komputerze.

Zadbaj o siebie kompleksowo
Pamiętajcie, te cztery produkty wybrałam po wielu tygodniach testów, bo działają nie tylko na nasz wygląd zewnętrzny, ale i na zdrowie organów wewnętrznych. Zanim zaczniesz, koniecznie sprawdź przeciwwskazania na stronie sklepu.
A jeśli wolisz naukę w grupie, zapraszam na moje warsztaty stacjonarne w całej Polsce, gdzie wspólnie przetestujemy te igiełkowe cuda.
Miłego dnia, pa!



